nie cierpię poniedziałków

12 Grudzień 2011

czy to możliwe żeby kolejny poniedziałek z rzędu był tak szkaradny? denerwujący, ciemny, zimny, okropny, stresujący. to taki dzień, w którym pierdoła w stylu co zjeść na obiad urasta do rangi depresyjnego dylematu samobójcy. kiedy w pracy atmosfera ciężka że siekierę można zawiesić, a w domu cokolwiek bym nie próbowała awantura. dobrze zwalić wszystkie nieszczęścia na biedny, cholerny poniedziałek.

łooo

9 Grudzień 2011

nowy system. nieźle. ze sto lat mnie tu nie było

rozmyślania z wanny

9 Grudzień 2011

powracam jak feniks z popiołów. czas na mnie. trzeba pisać,

venga chica! vamos!

7 Listopad 2009

myśle o nowym blogu.
myśle o nowej pracy.
myśle o nowym domu.
nowych morzliwościach, podróżach, zajęciach i doznaniach.
czas przestać myśleć i zacząć działać.
albo raczej działać i nie przerywać myślenia.

viva el michael

27 Czerwiec 2009

trzeba umrzeć, żeby media mówiły o tobie non stop. mtv zapewniło mi noc z teledyskami jacksona. zajebisty był skurczybyk.
jak za małolata tańcze na kanapie i śpiewam do dyzodorantu.
respekt majkel.
oklaski.

ech

25 Marzec 2009

inny stan świadomoci jest zajebisty.
można dostrzec małe rzeczy, które przytłumiają te smutne.
życie nie jest takie złe.

estoy en espana!

31 Październik 2008

jestem w hiszpani juz miesiac z hakiem. robię zdjęcia nałogowo. tęsknie za jednostakami ciepła.
jest dobrze.
wiecej informacji pod nowym numerem:  http://ethi.flog.pl/

nie umieram

16 Wrzesień 2008

zarosło tu kurzem.
ale już skoro wyjeżdżam na pół roku do hiszpanii to warto by było odkurzyć stare śmieci. dużo się strasznie ostatnio dzieje. rzuciłam pracę żegnając się hektolitrami piwa (nawet szefowa płakała), zrobiłam porządek w szafkach, spotkałam się z dawno nie widzianymi. tak przed wyjazdowo. najdziwniejsze jest to że wszyscy żegnają się ze mną jakbym umierała. ale wróce na pewno.
najgorsze jest spakowanie walizki. nawet siadanie na niej nie pomaga. masa rzeczy o on board mogę zabrać tylko 20kg, co jest zdecydowanie za mało.
nie wzruszać się. muszę pamiętać, żeby się za bardzo nie wzruszać..

pieprzyc autoreklame

18 Kwiecień 2008

mój blog jest zajebisty.

zacnie jest.

18 Kwiecień 2008

rozkoszuje się powietrzem. jest mi dobrze. oddycham.